Syrena WARSZAWSKA INTERNETOWA GRUPA DYSKUSYJNA Niedziela, 9 grudnia 2018

"Stojące" samoloty i lotniska Warszawy

Roman Woźniak

Jawczyce
specjalnie na urodziny dla Magduni i Halinki 4 lipca 2002

Jadąc na Poznań samochodem tuż za rogatkami miasta przedłużeniem ulicy Połczyńskiej jest ulica Poznańska i pod nr 64 stoi niebieski śmigłowiec Mi-2 reklama Radia CB i firmy Alan.

Powiększ 


Profesjonalnie przygotowany do nowej roli jaką ma spełniać, ma wybudowane silniki, zanitowane zbędne otwory (ptaki nie robią tam gniazd), stoi na małych podnośnikach. Śmigłowiec ten jest zauważany i wrósł już w tamto otoczenie.

Okęcie Terminal 1

Nie mógłbym nie wspomnieć o miejscu najbardziej związanym z samolotami - Terminalu 1 na Okęciu. Tu samoloty stają tylko po to, by wymienić pasażerów, zatankować i lecieć dalej. Najczęściej zobaczyć tu można samoloty Polskich Linii Lotniczych LOT SA.

Powiększ 


Jest to port macierzysty LOT-u. Z tego lotniska odlatują najczęściej po kraju i świecie samoloty LOT.

W budynku terminalu nad głowami podróżnych wisi szybowiec Foka SP-2243, dla nadania miejscu lotniczego charakteru.

Powiększ 


W 1992 roku wisiały tam dwa szybowce, ale szybowiec Mucha gdzieś "odfrunęła".

Pod rękawami na płycie lotniska najwięcej samolotów można zobaczyć w samo południe, wtedy zapraszam na taras widokowy. Przeniesienie cywilnego dworca lotniczego z Mokotowa na Okęcie nastąpiło pierwszego listopada 1933 roku a w roku następnym miało miejsce oficjalne otwarcie. Lotnisko posiadało budynki dworca, hangary i dwa trawiaste kierunki podejścia. W okresie okupacji niemieckiej przystosowano Okęcie do przyjmowania ciężkich samolotów bojowych. W południowej części lotniska wybudowano drogę startową o nawierzchni bitumicznej długości 1800 m i szerokości 50 m. oraz drogi kołowania i rozpraszania samolotów.

Zniszczenia wojenne dotyczyły dróg jak i zabudowań. Odremontowany po wojnie pas startowy znalazł się na kierunku radiostacji w Raszynie (336 m) i na kierunku Pałacu Kultury i Nauki (234m), starty z niego musiały być zawieszone.

Wybudowano dwa nowe pasy startowe i dziś mamy pas długości 3690 m i szerokości 60 m na kierunku 15 i 33, oraz pas długości 2800 m i szerokości 50 m na kierunku 11 i 29. Oprzyrządowanie lotniska stawia go w drugiej kategorii lotnisk. Lotnisko przyjęło w ubiegłym roku prawie 4,3 miliona pasażerów i staje się zbyt ciasne i małe. Będzie rozbudowywane.

Powiększ 


Aktualnie na górnym poziomie parkingu wielopoziomowego naprzeciwko Terminalu 1 wznoszony jest hotel.

Autorem zdjęć jest Roman Woźniak

Ursus

Jedna z młodszych dzielnic Warszawy, najbardziej znana z fabryki traktorów.

Jednak na przeciw niej można zobaczyć stojący na dachu piętrowego budynku przy ulicy gen. Kazimierza Sosnkowskiego śmigłowiec Mi-2. Pomalowany na biało i czerwono z napisem "Audio Fan Profesjonalnie z techniką audio". Budynek na którym stoi śmigłowiec pomalowany kolorowo na "graffiti", obok pomarańczowy budynek Audio Fan.

Powiększ  Powiększ 


Widoczny jest też ten śmigłowiec z przejeżdżających pociągów trasą poznańską.

Autorem zdjęć jest Roman Woźniak

Nowo postawiony śmigłowiec w Aleji Powstańców Warszawy w Regułach

Powiększ 

Tak nazywa się wieś i przystanek Warszawskiej Kolei Dojazdowej. Tuż za rogatkami Warszawy. Najdłuższa ulica ma nazwę "Al. Powstańców Warszawy". Prowadzi do Pęcic. Nazwa pochodzi od wydarzenia jakie miało miejsce 2 sierpnia 1944 roku. Po wybuchu Powstania Warszawskiego wobec panującej na Ochocie sytuacji sześćset osobowa grupa powstańców pod dowództwem ppłk Grzymały wyszła z Warszawy by drogą okrężną przedostać się na Mokotów. Szli drogą w kierunku Pęcic by dotrzeć do Lasów Sękocińskich. W Pęcicach stacjonowała obsługa radiostacji polowej Wermachtu. Na przedpolu Pęcic słabo uzbrojony oddział powstańczy napotkał samochody niemieckie i rozpoczęła się bitwa. Niemcy sprowadzili z Okęcia dwa czołgi i storcha dla penetracji terenu. Po kilku godzinach walki natarcie powstańcze załamało się. Większość powstańców przebiła się do lasów. Zginęło 31 powstańców. Sześćdziesięciu wziętych do niewoli i Niemcy rozstrzelali w parku obok dworu. Tam też spoczywają. Corocznie w niedzielę około 2 sierpnia odbywają się rocznicowe uroczystości. W Al. Powstańców Warszawy 6 mieści się nowy zakład produkcyjny "O-W" S. A. Swój żółto-niebieski dwu piętrowy budynek biurowy przyozdobili śmigłowcem Mi-2, pomalowanym także na żółto. Odkupiony 4 marca 2002 roku od Agencji Mienia Wojskowego w V kategorii śmigłowiec wraz z silnikami posiada nr fabryczny 53053117 a nr rej 0539. Ładnie przyozdabia nowoczesny budynek. Jest jeszcze jednym stojącym śmigłowcem. Pochodzi z jednostki wojskowej z Inowrocławia. Widać go z kolejki WKD i drogi do Michałowic.
Zdjęć jeszcze nie ma. Ale może ktoś dośle? -:)

Autorem zdjęć jest Roman Woźniak

Samolot na Wiśniowej

Ulica Wiśniowa - mała uliczka na Mokotowie. Od niej chcę rozpocząć prezentację stojących samolotów w Warszawie. Samolotów, które jak pomniki stoją i tylko ozdabiają miasto, ponieważ już nigdy nie wzlecą w górę. Samolotów owych nie będziemy szukać w znajdującym się przy tej ulicy Muzeum Geologicznym, popatrzymy raczej na drugą stronę ulicy. Południowy koniec ulicy Wiśniowej dochodził kiedyś do lotniska mokotowskiego - jednego z pierwszych lotnisk na świecie i na ziemiach polskich. W okresie przedwojennym Pole Mokotowskie jako lotnisko (lotnisko mokotowskie) wykorzystywano od 1910 roku aż do roku 1935, gdy przebito Aleje Niepodległości od ulic Wawelskiej do Rakowieckiej. W okresie powojennym latano tu głównie na Po-2 do roku 1947, kiedy to odbyły się ostatnie pokazy lotnicze i w 1948 lotnisko zamknięto. Upamiętniający lotnisko kamień stoi w głębi pola na rogu ulic Chodkiewicza i Batorego. Obecnie na terenie byłego lotniska mokotowskiego znajdują się tak znane obiekty jak: Biblioteka Narodowa, Główny Urząd Statystyczny, Urząd Patentowy i klub studencki "Stodoła". A przy ulicy Wiśniowej pod numerem 56 stoi duży czteropiętrowy gmach z czerwonej cegły, pobudowany w roku 1880 jako budynek koszarowy dawnego "Wojennego Mokotowskiego Pola". Po II wojnie światowej do roku 1962 mieścił się tu Korpus Kadetów, później zespół szkół, a od roku 1990 klasa budowy płatowców. W roku 1993 młodzież robiąc swoje prace dyplomowe chciała pokazać "niewidoczne" części samolotu. W tym celu udała się na lotnisko w Mierzęcicach koło Katowic. Okazało się wtedy, że Jednostka Wojskowa likwiduje swoje samoloty. Jeden z przeznaczonych do kasacji "migów" został w dwóch częściach przywieziony do Warszawy. Zestawiono go i zmontowano na przygotowanym postumencie. Od tamtej pory przed szkołą, na trawniku przy Wiśniowej, stoi srebrny samolot MiG- 21 z namalowanym symbolem pułku (smok dzierżący czerwoną błyskawicę), biało-czerwoną szachownicą z żółtym orłem i numerem identyfikacyjnym 7810. Myśliwskie MiG-21 latały w Polsce od 1963 roku. Pierwsze egzemplarze miał 1 Pułk Lotnictwa Myśliwskiego "Warszawa", który po wojnie w latach 1951 do 1956 stacjonował na Bemowie a później został przeniesiony do Janowa k/ Mińska Mazowieckiego. Jeszcze niedawno można było taki nie latający samolot kupić za około 20.000 zł. Jak na lata 60-te w miarę niezła konstrukcja. Do dziś latają te samoloty w kilku naszych pułkach.

Powiększ  Powiększ  Powiększ  Powiększ

Powiększ  Powiększ  Powiększ

Powiększ  Powiększ  Powiększ

Przed szkołą na Bielanach

Na mało znane, byłe lotnisko Bielany działające od wojny do połowy lat sześćdziesiątych przeniosły się samoloty z powojennego Lotniska Mokotowskiego. Obecnie na tym terenie przy ulicy Lindego 20 stoją budynki XXXIX Liceum Ogólnokształcącym im. Lotnictwa Polskiego. Przed jednym z nich stoi srebrny samolot Lim-5 (przywieziony z Dęblina) z szachownicami i wypisaną liczbą 1963. Jest to rok założenia szkoły. Szkoła wybudowana przez wojsko miała służyć dzieciom wojskowych z leśnych garnizonów. Samolot stojący obecnie przed szkołą, to już drugi egzemplarz. Między uczniami szkoły mówi się, że "samolot odleci sprzed szkoły, jeżeli jakaś maturzystka okaże się dziewicą". Samoloty Lim (na licencji rosyjskiej MiG) produkowane były w WSK Mielec od 1951 do 1964 roku dla kraju i na eksport. Wielokrotnie modyfikowane i ulepszane wykorzystywano do różnorakich zadań. Na centralnych pokazach lotniczych na Okęciu z okazji święta lotnictwa w 1956 roku demonstrowany był przelot 50 odrzutowców Lim. W latach 60-tych był na wyposażeniu wszystkich bojowych pułków lotniczych. W roku 1959 piloci lotnictwa myśliwskiego zademonstrowali na defiladzie tzw. taflę w kształcie szachownicy-rombu złożoną z 64 Lim-ów. "Myśliwski" samolot SB Lim-1 Spec służył wysokiemu dowódcy Ludowego Wojska Polskiego do lotów na ...polowania (!) . Swój osobisty samolot Lim -5 miał na Warszawskim lotnisku Babice dowódca lotnictwa gen. Frey-Bielecki. (Z rąk gen. Frey-Bieleckiego piszący te słowa otrzymał legitymację Aeroklubu.) Może to Lim generała stał wcześniej przed tą szkołą?

Autorem zdjęcia jest Roman Woźniak

Powiększ 

Na Bielanach przed spożywczym

Na Bielanach, samolot stał przy ulicy Gąbińskiej, przed sklepem spożywczym. Jednak od sześciu - siedmiu lat już go nie ma. Został zdewastowany w takim stopniu, że zagrażał upadkiem z postumentu, więc go wywieziono. Szkoda, bo było to coś oryginalnego, no i świetny sposób identyfikacji sklepu. (wypowiedź Marcina Frankowskiego)

Przed biurowcem na Okęciu


Powiększ

Na trawniku przed biurowcem Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego - Polskich Zakładów Lotniczych - Okęcie w Alei Krakowskiej przed pętlą tramwajową stoi od lat samolot PZL-104 Wilga, produkt tej wytwórni. Jako reklamę posiada znaki rejestracyjne SP-PZL, a na ogonie czerwone logo zakładów. Na samolotach takich nasi lotnicy zdobywali w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych mistrzostwa świata w lataniu precyzyjnym. Zakład PZL powstał w roku 1928 na terenie lotniska mokotowskiego, a w połowie lat trzydziestych został przeniesiony na Okęcie. Obecnie hangary WSK stoją po zachodniej stronie lotniska Okęcie sąsiadując z Instytutem Lotnictwa. W czasie powojennej działalności obie te instytucje łączono i rozłączano. WSK miał wzloty i upadki . W 1955 roku aby przetrwać produkował tapczany, a w roku 1970 został włączony w skład Kombinatu Narzędzi Pomiarowych i Tnących, szczęśliwie tylko na półtora roku, by znów powrócić do produkcji lotniczej.

Przy Straży Pożarnej na Okęciu

Powiększ

Na lotnisku Okęcie, prawie w jego centrum, przy budynku Straży Pożarnej PPPL stoją dwa samoloty dwusilnikowe typu Ił-14. Jako samoloty pasażerskie przybyły do PLL "LOT" w połowie lat pięćdziesiątych. Mogły przewozić do 32 pasażerów. W pierwszych latach swej pracy latały na trasach zagranicznych, później krajowych, by po kolejnej zmianie być jak SP-LNG tzw. "papugą" przystosowaną do pomiarów lotniczych urządzeń naziemnych Zarządu Ruchu Lotniczego i Lotnisk Komunikacyjnych, poprzedniczki PPPL. Drugi Ił-14 został przerobiony w Bazie Remontowej PLL "LOT" w 1968 roku na samolot fotogrametryczny - do robienia zdjęć z powietrza specjalnymi aparatami fotograficznymi. Dwa takie samoloty SP-LNB i SP-LNE latały w Sekcji Fotogrametrycznej PLL "LOT" do 1974 roku, do czasu przekazania ich do nieistniejącego już dziś Przedsiębiorstwa Usług Lotniczych "AEROPOL". W przedsiębiorstwie tym latały do połowy lat osiemdziesiątych. Jeden z samolotów został uszkodzony przez Porty Lotnicze i pocięty na złom a drugi - SP-LNE służy jako samolot ćwiczebny lotniskowej straży pożarnej. Oba Ił-14 stoją w miejscu niedostępnym dla ogółu.

Powiększ

Na Wirażowej przy "Cargo"


Powiększ

Po wschodniej stronie lotniska Okęcie, przy Terminalu Towarowym "CARGO" na ulicy Wirażowej, obok pętli autobusu 154 stoi bardzo zniszczony pasażerski samolot turbośmigłowy An-24 (posiadał znaki rejestracyjne SP-LTA). W czasach swej świetności był własnością Polskich Linii Lotniczych "LOT" i przewoził na swym pokładzie 52 pasażerów. An-24 były produkowane w Kijowie. Wprowadzone do eksploatacji w 1966 roku latały do początków lat dziewięćdziesiątych. Były najliczniej eksploatowanym typem samolotu w tamtym czasie w PLL "LOT". Samoloty te latały również w 36 Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego. Dziś z zamalowanymi napisami stoi na nie koszonym skrawku lotniska obok zniszczonego autobusu marki Ikarus, także z tamtej epoki.

Przed blokiem na Grójeckiej

W latach 70 na trawniku przed blokami przy ulicy Grójeckiej, na osiedlu Szosa Krakowska postawiono Wilgę, ale sprytna ochocka młodzież rozniosła ją całkowicie i wywieziono.

Przy Reducie w Jerozolimskich

Największym samolotem stojącym poza lotniskiem w Warszawie jest dwusilnikowy, odrzutowy samolot pasażerski z 72 miejscami na pokładzie. Pierwszym "odrzutowcem" wożącym pasażerów w Polsce był sprowadzony do PLL "LOT" w 1969 roku TU-134. Charakteryzował się tym, iż mimo swej wielkości posiadał spadochron hamujący wypuszczany po lądowaniu. Pierwszym pasażerskim odrzutowcem lądującym w Warszawie na Babicach 24 lipca 1956 roku był rosyjski Tu-104. Przez trzy dni obejrzało go 100 000 warszawiaków, czyli co dziesiąty mieszkaniec Warszawy.( Skrzydlata Polska Nr 32 (266) 5 sierpnia 1956 rok). Tu-104 to protoplasta Tu-134A posiadający wiele wspólnych elementów. Stojący na tyłach Centrum Reduta w Alejach Jerozolimskich przy Mszczonowskiej blisko torów WKD to Tu-134A. Nieco dłuższy od swego poprzednika i posiadający odwracacz ciągu, który zastąpił spadochron hamujący. Samoloty Tu-134A latały do początków lat dziewięćdziesiątych w Polskich Liniach Lotniczych "LOT" i 36 Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego. PLL "LOT" wymieniając samoloty starał się sprzedać Tu-134, podobnie jak Ił-62 czy Tu-154. Jednak te bardzo szybkie samoloty średniego zasięgu nie znalazły nabywców za wschodnią granicą. Po przetargu, jeden z samolotów pojechał transportem kołowym do Lotniczych Zakładów Naukowych we Wrocławiu, gdzie służy jako nietypowa sala wykładowa. Inny 134A - do Muzeum Lotnictwa w Krakowie, gdzie wystawiony jest jako eksponat. Ten z Mszczonowskiej służy do policyjnych ćwiczeń antyterrorystycznych. Dziś ciekawscy mogą oglądać go tylko z oddali i zza płotu. Pozostałe Tu-134A przerobiono na kawiarnie. Stoją w różnych częściach kraju.

Przy Żwirki i Wigury I

Jadąc Aleją Żwirki i Wigury, od Pomnika Lotnika (tego lotnika, który opiera się o śmigło) w kierunku Okęcia, za wiaduktem też zobaczymy samolot. Za ogrodzeniem, na terenie Jednostki Wojskowej wśród innego sprzętu wojskowego stoi srebrny samolot - myśliwski Lim-5 z biało-czerwonymi szachownicami. Przybył tu z Muzeum Wojska Polskiego.

Przy Żwirki i Wigury II

Jadąc do Terminalu 1 - Portu Lotniczego Warszawa-Okęcie im. Fryderyka Chopina, minąwszy ulicę 17 Stycznia zauważymy po prawej stronie, tuż za ogrodzeniem, ciemnoniebieski samolot. Jest w nietypowej pozycji, jakby spadał ku ziemi w prawym zakręcie. To Morava L-200. Wyprodukowano je w Czechosłowacji dla ZSSR. Jednakże Aerofłot odsprzedał je Polsce w początkach lat 70, gdyż szybko stały się samolotami pomagającymi w opuszczaniu szczelnie zabezpieczonych granic państwa. Ta pięciomiejscowa, dwusilnikowa taksówka powietrzna używana była przez wiele dużych firm. Weszła także na wyposażenie lotnictwa sanitarnego. Opisywany ciemnoniebieski egzemplarz jest reklamą kasyna.

Lotnisko Gocław

Teren na lotnisko pasażerskie wyznaczono już przed rokiem 1939. Jednak dopiero po wojnie postawiono tam hangary. W roku 1977 decyzją rządową pozbawiono Aeroklub Warszawski i innych użytkowników możliwości korzystania z lotniska i rozpoczęto przeprowadzkę na Bemowo (trwającą do 1982 r.). Po lotnisku pozostały tylko trzy hangary z sekcją modelarską mieszczącą się w jednym z nich i odpowiednie nazwy ulic, i osiedli mieszkaniowych.

Lotnisko Bemowo

Ulica Powstańców Śląskich między Powązkowską a Radiową na całej szerokości, od torów tramwajowych do betonowego parkingu obok zachodniej jezdni to były pas startowy lotniska Bemowo. Ten betonowy parking to właśnie resztki pasa mającego już 50 lat. Nazwę Bemowo lotnisko zawdzięcza Fortowi Bema znajdującemu się na jego terenie. W środku osiedla, które wyrosło na piaskach lotniska, pozostał niewykorzystany hangar i wieża kontrolna mieszcząca dziś Wojskową Administrację Mieszkaniową. Była to jedyna wieża dla nieistniejącego już pasa startowego płn. - pod. (dziś ulica Powstańców Śląskich) i drugiego coraz krótszego - wsch. - zach. Lotnisko to z dwoma nowoczesnymi betonowymi pasami startowymi i ogromną powierzchnią było nazywane Bemowem, Babicami a nawet Boernerowem. Ulica Radiowa między ulicami Powstańców Śląskich a Kaliskiego, to stara droga kołowania lotniska Babice (nazwa ta pochodzi też od nazwy Fortu Babice). Za siatką, przed widocznym hangarem, stoją dwa myśliwce MiG-21 i śmigłowiec Mi-2. WSK PZL Świdnik wyprodukowała wiele cywilnych i wojskowych odmian śmigłowca Mi-2 dla kraju i na eksport. Przez uchylone hangarowe drzwi widać szkolno-treningową odrzutową Iskrę. Są to pomoce naukowe Wojskowej Akademii Technicznej mieszczącej się nieopodal. Na nich studenci wydziałów lotniczych poznają budowę i działanie maszyn latających.

Przy ulicy Księcia Bolesława

Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych wystawił szkolno- treningowy samolot PZL -130TB Orlik wyprodukowany w WSK PZL Warszawa-Okęcie przed swoim zakładem, przy ulicy Księcia Bolesława 6. Samolot ten stoi tam od 1 sierpnia 1998 roku. Pomalowany na srebrno, posiada szachownice i numer 006. Przybył z 23 eskadry doświadczalnej z Modlina. Przy podmuchach wiatru kręci mu się śmigło, a w nocy migają światełka. Wcześniej przed Orlikiem stał tam cel powietrzny Gacek (teraz "pilnuje innej bramy"). Kiedy powstał Instytut, w 1953 roku, znajdował się na terenie lotniska Bemowo, a dziś jest w centrum zabudowanego terenu.

Przy Al. Jerozolimskich w Muzeum Wojska Polskiego

Powiększ
Powiększ


Największą ilość stojących samolotów w centrum Warszawy można zobaczyć w Muzeum Wojska Polskiego przy Al. Jerozolimskich 3. Tuż przy bramie stoi odrzutowa Iskra z szachownicami i numerem 101 (dotarła do muzeum z Radomia). Obok Jak-9 z numerem 23 (dziesięć pierwszych takich samolotów w 1947 roku trafiło do Pierwszego Pułku Lotnictwa Myśliwskiego "Warszawa"). Dalej stoi śmigłowiec Mi-2 z błędnie podanym typem silnika ( jest 6TD-350 a powinno być GTD-350), śmigłowiec Mi-8 (pasażerską odmianą takiego śmigłowca latał w Polsce w czasie wszystkich wizyt Papież Jan Paweł II). Obok stoi samolot An-2 (Wytwórnia Sprzętu Komunikacyjnego w Mielcu wyprodukowała tych samolotów ponad 10 000 sztuk), samoloty z okresu wojny: Pe-2, Tu-2, Ił-2 , Ił-10, prawie współczesny MiG-21 ( na tabliczce pisany przez duże I ) i Mi-2 (ten śmigłowiec do 1996 roku był na wyposażeniu 42 eskadry lotniczej z lotniska na Bemowie w Warszawie). Wszystkie te samoloty można obejrzeć za darmo przed gmachem muzeum. A gdyby tego było za mało, proponuję przejażdżkę do Fortu na Powsińską 13. Tam, w filii muzeum, samolotów moc: Jak-23 w częściach - pierwszy odrzutowiec myśliwski latający w polskich eskadrach, Mig-15 - jeden z pierwszych, produkcji rosyjskiej, który od 1951 roku latał w 1 plm Warszawa, TS-8 Bies - całkowicie polski produkt stojący przed ekspozycją drobiazgów lotniczych. W dwudziestce wystawionych samolotów znalazł się jeszcze bombowiec Ił-28, duży śmigłowiec Mi-24D, który przyleciał do muzeum i wylądował tam gdzie stoi, czy rzadkość Mi-23. Obok jest też artyleria przeciwlotnicza, wyrzutnie rakiet i stacje radiolokacyjne. Sam Fort jest miejscem typowo wojskowym i czuje się tam powiew przeszłości. Gdyby go odrestaurowano, dodano kamienne drogi a nie gumowe chodniki z górniczych taśmociągów, wrażenie byłoby większe.

Samoloty przy ul. Powsińskiej

Powiększ
Powiększ
Powiększ

Powiększ
Powiększ
Powiększ

Przy ulicy Księżycowej

Powiększ

Omawiając "stojące" samoloty Warszawy nie wolno zapomnieć o Aeroklubie Warszawskim. To przeszło osiemdziesięcioletnie towarzystwo zaliczyło lotnisko mokotowskie, lotnisko Gocław, by osiąść na Babicach przy ulicy Księżycowej, gdzie obecnie znajdują się samoloty i szybowce tego aeroklubu. W przeciwieństwie do opisanych wcześniej samolotów one mają jeszcze szansę wystartować (nawet taki Piper z II wojny światowej) jeśli, oczywiście, sytuacja ekonomiczna kraju na to pozwoli. "Nielotnym" jest jedynie żółto-zielony kadłub samolotu An-2 służący do ćwiczeń sekcji spadochronowej. Przy Księżycowej stoją również samoloty i śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego - zatankowane, sprawne i z gotową do lotu załogą. Oby latały dla naszego dobra, ale jak najrzadziej.

Okęcie

Nie mógłbym nie wspomnieć o miejscu najbardziej związanym z samolotami - Terminalu 1 na Okęciu. Tu samoloty stają tylko po to, by wymienić pasażerów, zatankować i lecieć dalej. W budynku terminalu nad głowami podróżnych wisi szybowiec Foka dla nadania miejscu lotniczego charakteru. W 1992 roku wisiały tam dwa szybowce, ale szybowiec Mucha gdzieś "odfrunęła". Pod rękawami na płycie lotniska najwięcej samolotów można zobaczyć w samo południe, wtedy zapraszam na taras widokowy.

Opracował na podstawie lutowej wymiany zdań na grupie pl.regionalne.warszawa - Roman Ignacy Woźniak, e-mail: r.wozniak@lot.pl