Syrena WARSZAWSKA INTERNETOWA GRUPA DYSKUSYJNA Niedziela, 9 grudnia 2018

Kwadryga Apollina

Rzeźbę przedstawiającą Apolla, boga światła słonecznego, wróżb i wyroczni, opiekun sztuk (zwłaszcza muzyki i poezji) i nauk, powożącego rydwanem zaprzężonym w czwórkę pięknych rumaków, Antonio Corazii od początku przewidywał w swym projekcie Teatru Wielkiego.
Jego myśl została zrealizowana dopiero po 177 latach - 3 maja 2002 roku.
To był piękny, słoneczny dzień. Temperatura sięgała 30 stopni Celsjusza. Błękitnego nieba nie skalał nawet jeden obłoczek. Tylko gdzieś wysoko , 10 kilometrów nad głowami Warszawiaków przemykał wielki stalowy ptak pozostawiając za sobą jasną nitkę swego śladu.
Przed Teatrem Wielkim, na ulicy Senatorskiej, zebrali sie mieszkańcy Warszawy aby być swiadkami uroczystości odsłonięcia wspaniałej rzeźby - Kwadrygi Apollina.

Poniżej znajdziesz kilka zdjęć dokumentujących tą chwilę. Nie są one najlepszej jakości bo i robione niewprawną ręką, ale zawsze przybliżą Ci ten momemnt, który już należy do przeszłości.
Uroczystość rozpoczęła się o 13:00, zaraz po ceremonii odprawy wart przy Pomniku Nieznanego Żołnieża.

Większość uczestników uroczystej odprawy wart przy Grobie Nieznanego Żołnieża jaka odbyła się z okazji rocznicy ustanowienia Konstytucji 3 Maja, przeniosło się na ulicę Senatorską, przed Teatr Wielki - Operę Narodową.
Powiększ
Przed Teatrem zbudowana została scena, za którą było miejsce dla orkiestry. Za orkistrą znalazł swe miejsce chór Opery Narodowej a na balkonie trębacze. Nad nimi, zasłonięta jeszcze Kwadryga.
Powiększ
Po obu stronach sceny ustawili się ułani z reprezentacyjnego szwadronu RP
Powiększ
Znak do rozpoczęcia uroczystości dały uroczyste fanfary
Powiększ
Dyrektor Teatru Wielkiego - Opery Narodowej Waldemar Dąbrowski przywitał przybyłych gości. Prezydenta Rzeczypospolitej Aleksandra Kwaśniewskiego z małżonką, Premiera Rządu Leszka Millera, Marszałka Sejmu Marka Borowskiego, Marszałka Senatu Longina Pastusiaka, sponsorów, telewidzów programu 1 i TV Polonia na całym świecie, radiosłuchaczy i wreszczeie przybyłych Warszawiaków.
Powiększ
Prezydent Warszawy Wojciech Kozak zaproszony przez Dyrektora Teatru Wielkiego przemówił doi gości i Warszawiaków. Muszę przyznać, że mówił bardzo ładnie. Żadnych kartek, wszystko z serca. :).Wszyscy słuchali z wielkim zaciekawieniem i przyjemnością.
Powiększ
Przemawia Prezydent RP
Powiększ
Tak zasłonięta była Kwadryga Apollina ale już rozpoczyna się odsłonięcie.
Powiększ
To nie było zwykłe przecięcie wstęgi. Prezydent naprawde odsłaniał Kwadrygę Apollina ciągnąc za linę.
Powiększ
 
Powiększ
Druga chwila odsłonięcia
Powiększ
Tak właśnie Prezydent RP podnosił zasłonę rzeźby do góry.
Folia zakrywająca (znając wymiary rzeźby należałoby powiedzieć - namiot) dostojnie unosi się w górę
Powiększ
I wreszcie w całej okazałości.
Całość waży 5 ton, każdy z koni o wadze 800 kg ma 3 m wysokości.
Powiększ
Jeszcze jedno zdjęcie-ujęcie...
Powiększ
Co prawda w prasie są lepsze zdjęcia, ale nie załpałem sie na minutki dla fotoreprterów. Prezydent Kwaśniewski przedstawia autorów Kwadrygi: profesorów warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych - Aadama Myjaka i Antoniega Janusza Pastwę.
Powiększ
Część artystyczną uroczystości ponownie rozpocząły fanfary
Powiększ
Na balkonie Teatru, przy Kwadrydze patriotyczne wiersze Juliusza Słowackiego recytował Olgierd Łukaszewicz
Powiększ
Orkiestrą Teatru Wielkiego Opery Narodowej dyrygował Jacek Kasprzyk
Powiększ
Na scenie wystąpił balet Tetru Wielkiego ....
Powiększ
... i zatańczył przepięknego mazura
Powiększ
Chór Teatru Wielkiego Opery Narodowej
Powiększ

Uroczystość przed Teatrem Wielkim trwała w upalnych promieniach majowego słoneczka około 45 minut. Samo zakończenie było takie ... nijakie.
Po zakończeniu mazura przez Balet Teatru Wielkiego oficjalni goście podnieśli się i gdzieś poszli. Wiadomo gdzie, na odsłonięcie tablicy poświęconej Corazziemu i do chłodnych sal Muzemum Teatralnego na wystawę prac Corazziego. Tych znanych jak i tych nieznanych dokumentów i rysynków.
Tymczasem orkiestra zaczęła się zwijać, trębacze schowali sie do gmachu, chór sobie usiadł a widzowie ... po prostu zaczęli się rozchodzić.
Szkoda, że nikt publiczności nie zawiadomił choćby słowami:
''Idzcie już. Ofiara została spełniona''