Syrena WARSZAWSKA INTERNETOWA GRUPA DYSKUSYJNA Niedziela, 9 grudnia 2018

Zawód - żebrak

Czy żebracy w wielkim mieście stanowią problem? Zapewne jest ich wielu. Takich co zbierają datki na skrzyżowaniach ulic, zgarbionych babuleniek szczelnie otukanych lichą odzieża, rodziców proszących o wsparcie dla śpiących na ich kolanach dzieci ale i takich którzy ''wymuszają'' datki za ''pilnowanie'' zaparkowanego samochodu często na płatnym parkingu.

Jednak są i tacy ludzie, którzy traktują żebranie jak zawód, zajęcie, które ma ich utrzymać przy życiu. Zapewne każdy spotyka na swej drodze takie osoby i rozpoznaje je a kiedy w miejscu, w którym być powinna - nie ma jej, ze smutkiem myśli: czy aby się coś nie stało?.

Na ulicy Świętojańskiej na warszawskij Starówce ''pracuje'' starsza pani, którą pamiętam od lat. Co najmniej siedmu. Przez trzy lata miszkając na Starówce przynajmniej kilka razy w tygodniu widziałem ją zawsze w tym samym miejscu. Znała mnie z już chyba z widzenia a jednak zawsze wyciągała do mnie rękę. Dziś postanowiłem tą panią opublikować -:)). Chyba dlatego, że przyglądając się jej zauważyłem, że spokojnie ze stojącej obok torby zajada obiad. ''Jak urzędnik - pomyślałem sobie - ona też ma porę na lunch'' -:))). Między jedną łyżką zupy (?) a drugą nie zapominała wyciągać reki do przechodzących obok niej ludzi.

Będąc na Starówce i przechodząc obok - podaruj jej grosik ;)

Powiększ

Oto miejsce, w którym od lat ''pracuje'' Żebraczka Świętojańska
Przy okazji warto zwrócić uwagę na zaparkowany samochód. Prawda, że ma typową warszawską rejestrację? Zresztą BTW Starówka, mimo zakazów wjazdów, jest jednym z lepszych miejsc do parkowania samochodów -:((
Zobacz zresztą niewielki fotoreportaż z najlepszych parkingów w Warszawie -:(

Powiększ

Praca ma charakter siedziący. Krzesełko wędkarskie to nieodłączne narzędzie pracy. J ednak nic nie stoi na przeszkodzie aby pracować na stojąco. To chyba robi większe wrażenie na potecjanlnych klientach.

Powiększ

Pora na posiłek. W nowoczesnej Europie nazywna jest przerwą na lunch -:)). W torbie znajdują sie zapewne czworaki z regularnym obiadem. Praca taka jest wyczerpująca więc trzeba dbać dostawę energii -:)).

Powiększ

I znowu do pracy -:))


Nie chciałbym aby to co tu napisałem i pokazałem odebrane zostało jako naśmiewanie się z biednych ludzi.
Zastanawiają mnie bardziej przyczyny tego, że ludzie decydują się na żebranie. Czy zawodzi system opieki społecznej? Czy Państwo już nie jest opiekuńcze? Czy nie nie ma innych możliwości utrzymania się przy życiu? Co powoduje, że są ludzie, którzy tak żyją. Nieudolność, samotność, a może przyzwyczajenie do łatwego zarobku?

Może opiszecie na grupie znanych Wam żebraków, którzy wrośli w krajobraz miasta?