Syrena WARSZAWSKA INTERNETOWA GRUPA DYSKUSYJNA Sobota, 18 listopada 2017
2008-11-19, 19:43

Automaty do ładownia kart miejskich - Empire Strikes Back

No to jak zapowiadąłem jakiś czas temu znów w celach poznawczych
przetestowałem automaty do ładownia kart miejskich.

Pozycja wyjściowa:
kontrakt 90-dniowy kończy się w piątek, chcę go przedłuzyć o taki sam.
Czas - dzis między 8.00 a 9.00 czyli środa rano - środek tygodnia.
Bilet kosztuje 196 złotych - wyjściowo mam 2 banknoty po 100 złotych
czyli automat musi mi wydac 4 złote. Byłem na 3 stacjach metra - każda
ma po 2 automaty.

1. Kabaty od strony Tesco - brak rzeszty do wydania.
2. Kabaty o Jeżewskiego - brak reszty do wydania.
3. Centrum od strony Alej - brak reszty do wydania
4. Centrum od Złotej - automaty ciemny bez prądu
5. Świętokrzyska od Świętokrzyskiej - automat rozbebeszony, grzebie w
nim serwisant w obstawie dwóch uzbrojonych strażników Mennicy,
półgębkiem odpowaida że nei wie kiedy będzie działał.
6. Świętokrzyska od Złotej - automat proponuje mi 2 złote zamiast 4 i
odbiór reszty w biurze na stacji Świętokrzyska.

Wyniki - karty nie naładowałem. Automaty po to mają możliwośc
wydawania reszty żebym nei musiał nosić odliczonej kwoty. Nie
skorzystałem też z propozycji odbioru reszty w kasie na stacji
Świętokrzyska. Ze wzgledu na ich procedury. Trzeba tam iść i
przedstawić kwitek z automatu i jakiś dokument z którego nas spiszą.
Pieniędzy oczywiście nie dostaniemy od reki - tzreba po nią drugi raz
pójść po 3 dniach roboczych. Nie ma możliwości przekazania na konto.
Ot system "Strefa" frontem do obywatela...

Obserwacja poboczna - byłem wczoraj świadkiem instalacji nowego
automatu - do kart i biletów- na stacji metra Kabaty. Miałem taką
nadzieję że będzie dziś działać i przetestuję jego działanie. O ja
naiwny - automat jest zainstalowany ale wyłączony.

Pewnie musi "nabrać ważności".


(Maciek "Babcia" Dobosz)